LEŻANKI, CZYLI DAWNE SZEZLONGI WRACAJĄ DO ŁASK

Któż jeszcze pamięta dawny wyraz szezląg? A kiedyś te niepozorne meble zdobiły domy szlachty i dwory królewskie. Dzisiaj powolutku wkraczają do naszych domów. Tym razem pod niepozorną nazwą “leżanki”.

 

Nic dziwnego, że leżanki zdobywają coraz więcej zwolenników. Są przede wszystkim ciekawą aranżacyjnie alternatywą dla dawnych foteli. Są wygodne, można na nich usiąść lub wygodnie się położyć. Idealne zarówno do krótkiej drzemki, jak i do wielogodzinnego zagłębienia się w lekturze.

 

Co więcej, współcześni projektanci i producenci dbają o gusta wszystkich klientów. Dlatego na półkach, czy też w katalogach, znaleźć można te klasyczne leżanki, które z powodzeniem można nazwać szezlągami. Te pasują do tradycyjnych aranżacji, ale też do większych pomieszczeń, Nie zajmują może dużo miejsca, jednak swoim wyglądem mogą przytłaczać mniejsze wnętrza. Do takich można znaleźć leżanki bardziej nowoczesne: lekkie w formie, o prostych kształtach, aluminiowych nogach. Nie przytłoczą one wnętrza i co więcej, podkreślą jego nowoczesny charakter.

 

Leżanki to chwilowo alternatywa dla foteli. Jednak może się okazać, że już wkrótce zdobędzie nowoczesne domy, w których mieszkańcy docenią kunszt projektanta oraz niezwykłą wygodę leżanki.